Finanse

Kondycja branży spożywczej w Polsce. Co nas czeka w 2018 roku?

Rosnące ceny nabiału, a szczególnie mleka, jajek i masła dały o sobie wyraźnie znać w minionym roku. Z czego wynikają tak drastyczne wzrosty cen tych produktów? Czy w 2018 roku powinniśmy się przygotować na dalsze podwyżki cen? Analitycy Atradius przyjrzeli się sytuacji na polskim rynku spożywczym przy okazji publikacji najnowszego raportu Market Monitor, w którym analizowano sytuację tej branży m.in. w Niemczech, Francji, Holandii i Wielkiej Brytanii.

Według najnowszych danych GUS-u za hektolitr mleka płacono o ¼ więcej aniżeli w roku 2016, z kolei ceny masła wzrosły do poziomu 8 zł za kostkę – czyli o około 70 proc. więcej aniżeli w roku 2016. Podobną tendencję dało się zauważyć w przypadku cen jaj, które pod koniec listopada były niespełna 50 proc. wyższe niż w roku 2016.

Wysokie ceny masła i mleka – składowa kilku czynników

Tu punktem zwrotnym było zniesienie kwot mlecznych w Unii Europejskiej pod koniec 2015 r. po 31 latach ich obowiązywania. Kwoty mleczne zostały ustanowione w UE w latach 80. w ramach wspólnej polityki rolnej, w czasie gdy podaż mleka znacznie przewyższała popyt, co doprowadziło do braku opłacalności jego produkcji. Ich zniesienie dziś przyniosło identyczną sytuację, jaka miała miejsce przed wprowadzaniem. W efekcie tego ceny z 2016 r. były rekordowo niskie, a rolnicy zaczęli zmniejszać produkcję mleka ze względu na niską opłacalność. To z kolei doprowadziło do wzrostu cen w kolejnym 2017 roku.

Podobną sytuację mogliśmy obserwować w przypadku masła, a właściwie procesu technologicznego jego wytwarzania. Decydując się na przeznaczenie mleka na produkcję masła, producent mleka otrzymuje produkt uboczny w postaci odtłuszczonego mleka w proszku. Aby więc produkcja przyniosła mu profity, obydwa produkty powinien sprzedać po opłacalnej cenie. Na skutek interwencyjnych skupów z minionych lat, kilkaset tysięcy ton odtłuszczonego mleka w proszku zalega w magazynach producentów w krajach UE. To z kolei czyni cenę odtłuszczonego mleka w proszku bardzo niską. Aby więc dziś produkcja mleka była opłacalna, masło musi przynieść zysk de facto za oba produkty.

Ostatnim czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest ogólnoświatowy wzrost popytu na masło i wyroby mleczne. Wynika on m.in. z rosnącego importu wyrobów mlecznych do Chin, a także ostatnimi badaniami naukowymi dementującymi dotychczas panujące przekonanie o szkodliwości masła i wywoływanych przez nie chorobach.

Dlaczego za jajka także płacimy więcej?

Na wzrost cen jaj w Polsce miała przede wszystkim wpływ sytuacja na rynku wewnątrzwspólnotowym Unii Europejskiej. Mowa tu o aferze związanej z wykryciem fipronilu u kur niosek na fermach w Niemczech, Belgii i Holandii oraz innych państwach UE. Substancja ta jest szkodliwa dla człowieka w przypadku spożycia znacznej ilości. Skutkiem wykrycia przekroczenia norm fiprinolu w mięsie drobiowym oraz jajkach było wybicie znacznej ilości stad. Dodatkowo we Włoszech – największego producenta jaj w UE – wykryto ognisko ptasiej grypy, co z kolei spowodowało, że kolejne stada zostały zutylizowane.

Pomimo tego, że polskich producentów nie dotknęły bezpośrednio powyższe problemy, to ogólne obniżenie podaży jaj w całej Europie wpłynęło na ich cenę w Polsce. Korzystając z popytu znacznie przewyższającego podaż w krajach Unii Europejskiej, polscy producenci z większym zyskiem sprzedają jaja na rynku wspólnotowym. To siłą rzeczy wpłynęło na podniesienie cen nad Wisłą.

Jaki będzie rok 2018 i czego należy się spodziewać w innych krajach?

Zdaniem ekspertów Atradius przedsiębiorcy powinni zwrócić szczególną uwagę na produkcję i przetwórstwo mięsa na niektórych dużych rynkach europejskich, takich jak Francja, Niemcy i Wielka Brytania. W wyniku wzrostów cen skupu, pojawiło się wyższe ryzyko kredytowe dla firm działających w tej branży. Oprócz tego, należy pamiętać, że poszczególne segmenty produktowe w sektorze spożywczym pozostają w dalszym ciągu podatne na nagłe ryzyko, takie jak niestabilność cen towarów czy problemy zdrowotne trzody. Zagrożeniem może się okazać także zwiększanie barier handlowych, ponieważ na wielu rynkach eksport odgrywa zasadniczą rolę w rentowności sektora spożywczego, co niekiedy rekompensuje słabsze wyniki na rynkach krajowych.

Według prognoz NBP inflacja pozostanie na zbliżonym poziomie, zatem w 2018 roku możemy spodziewać się podwyżek w różnych kategoriach produktów, w tym spożywczych. Prognozujemy, że wzrosty cen żywności będą niższe niż te obserwowane w 2017 r., choć trzeba brać pod uwagę nieprzewidywalne czynniki – takie jak warunki pogodowe w 2018 r. W naszej ocenie perspektywy dla branży pozostają pozytywne. Dobra koniunktura gospodarcza na rynkach zachodnich będzie istotnym czynnikiem wspierającym wzrost eksportu. Zalecamy w tym roku zwrócić szczególną uwagę na rynek pracy i presję płacową, które mają bezpośredni wpływ na wyniki firm, nie tylko w tym sektorze. Znaczenie może mieć również ewentualna aprecjacja złotówki czy zmiany w prawie, chociażby te ograniczające handel w niedziele” – komentuje Arkadiusz Taraszkiewicz, dyrektor regionalny ds. oceny ryzyka w Atradius Credito y Caucion w Polsce.

Ten oraz pozostałe raporty z cyklu Market Monitor są dostępne na stronie internetowej https://atradius.pl/.

Autor:

AC_logo

Atradius Collections B.V. Sp. z o.o., Oddział w Polsce

ul. Prosta 70

00-838 Warszawa

Tel +48 22 395 47 00

Fax +48 22 395 47 49

client_relations_pl@atradius.com

www.atradius.pl

Rekomendowane

1 Komentarz

  1. Pingback: Utrzymujące się podwyższone ryzyko w budowlance - raport Atradius

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz Login